Feliks Konarski

znany nam bardziej jako poeta Ref-Ren

1907       1991

Czy widzisz te gruzy na szczycie? Tam wróg twój się kryje, jak szczur! Musicie! Musicie!! Musicie!!! Za kark wziąć i strącic go z chmur! I poszli szaleni, zażarci, i poszli zabijać i mścić! I poszli - jak zawsze – uparci! Jak zawsze – za honor się bić. Czerwone maki na Monte Cassino, zamiast rosy piły polską krew… Po tych makach szedł żołnierz i ginął,

Feliks Konarski (pseud. Ref-Ren) - (ur. 9 stycznia 1907 w Kijowie, zm. w Chicago 12 września 1991) - polski poeta, pisarz, aktor, pieśniarz. Uczył się w gimnazjum w Kijowie. W 1921 przedostał się do Polski. Maturę zdał w Warszawie. W 1934 przeniósł się do Lwowa, gdzie założył teatr rewiowy. Przed II wojną światową napisał wiele wierszy, w tym słynne teksty popularnych piosenek: Dziś panna Andzia ma wychodne, Umówiłem się z nią na dziewiątą, Już nigdy, Odrobinę szczęścia w miłości, Powróćmy jak za dawnych lat. Po zajęciu Lwowa przez Armię Czerwoną wraz ze swoim teatrem jeździł z występami po różnych miastach ZSRR. W momencie ataku Niemców na ZSRR przebywał w Moskwie. W 1941 wstąpił do Armii Polskiej gen. Andersa, gdzie stworzył teatr Polska Parada. Był autorem słów słynnej pieśni Alfreda Schütza Czerwone maki na Monte Cassino. Po wojnie pozostał na emigracji - najpierw w Londynie, zaś od 1965 w Chicago. Był tam organizatorem polskiego życia artystycznego.

 

W setną rocznicę urodzin

Wspomnienie o Feliksie Konarskim

 

Feliks Konarski urodził się 9 stycznia 1907 r. w Kijowie. Jako czternastoletni chłopak przeszedł przez “zieloną granicę” i przyjechał do Warszawy, gdzie ukonczył gimnazjum i rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Juz podczas lat szkolnych zaczął pisać piosenki, a w roku 1928 rozpoczął karierę jako autor i kompozytor piosenek rewiowych, oraz jako aktor i dyrektor własnego teatru objazdowego. Pseudonim Ref-Ren nadał mu Konrad Tom. W 1931 roku ożenił się z aktorką-krakowianką Niną Olenską.

 

Wybuch II Wojny Światowej zastał Konarskiego we Lwowie, skąd razem z żoną wyjechał do ZSRR z orkiestrą kolejową aby uniknąć aresztu. Po amnestii w 1941 r. zglosił się do tworzącej się Armii Polskiej na Wschodzie pod dowództwem gen. Władysława Andersa i został kierownikiem czołówki teatralnej, która przejechała razem z wojskiem z Rosji, przez Persję, Irak i Palestynę do Włoch i wreszcie do Anglii.

 

Po wojnie, Konarscy osiedlili sie w Londynie, a w 1965 r. przenieśli sie na stałe do Chicago , USA . Przez 45 lat na emigracji, Konarski prowadził własny “Teatr Ref-Rena” - z Niną Oleńską i innymi aktorami emigracyjnymi jeździł po całym świecie, wszędzie tam gdzie po wojnie rozsiani byli Polacy, aby przywieźć im “polskie słowo, okraszone odrobiną humoru i szczyptą sentymentu”. W latach 50-tych i 60-tych nagrał kilkadziesiąt audycji dla Radia Wolna Europa, polskiej sekcji radia paryskiego, oraz polskiej sekcji BBC w Londynie. W Chicago przez 25 lat prowadził program radiowy “Czerwone Maki”, który był również przez kilka lat nadawany w Nowym Jorku.

 

Chociaż Feliks Konarski jest najbardziej znany za napisanie pieśni “Czerwone Maki na Monte Cassino”, był również autorem i kompozytorem setek innych wierszy i piosenek. Pisał sztuki i komedie muzyczne, m.in. “ Grudzien” w 1981 r. i przetłumaczyl na polski libretto “Skrzypek na dachu”, doroczne widowiska dożynkowe, programy okolicznościowe na swięta narodowe i kombatanckie, oraz skecze i monologi do teatru rewiowego. Teatr Ref-Rena pierwszy wystawił w Chicago sztukę Karola Wojtyły “Przed sklepem jubilera”.

 

Feliks Konarski był przede wszystkim Polakiem i patriotą, który nieugięcie głosił prawo swej Ojczyzny do wolności i samostanowienia. Za swą postawę niepodleglościową i za kultywowanie polskiej kultury na emigracji został dwukrotnie odznaczony Orderem Polonia Restituta (Krzyż Kawalerski i Komandorski) przez Prezydenta R.P. na uchodźstwie, oraz pośmiertnie Krzyżem Odrodzenia R.P. Chociaż dożył momentu, gdy Polska powróciła do szeregu wolnych narodów, jednak nie dane mu było do Niej wrócić… zmarł w Chicago 12 września 1991 r.

 

W Chicago mieszkaja aktorzy, którzy należeli do "stajni Ref-Rena" i regularnie występowali w jego przedstawieniach - m.in. Julita Mroczkowska, Barbara Kożuchowska, oraz Andrzej i Liliana Piekarscy.

 

Kontakt: Julita Mroczkowska - (847) 955-1783  

Źródło:  "Barbara Chałko"   

Feliks Konarski (pseudonym: Ref-Ren) (January 9, 1907 – August 9, 1991) was a Polish poet, songwriter, and cabaret performer.

 

Early life

Konarski was born in Kiev and attended a Polish school there. In 1921, he was able to get to Poland by foot. He passed his matura (final exams) in Warsaw. He began to study Polish at Warsaw University, but found his calling on stage. A deciding point was encountering Konrad Tom, who helped Konarski begin authoring poems and songs, as well as suggesting the "Ref-Ren" stage pseudonym. In addition to songs, Konarski also wrote satirical plays for theater groups. In 1931, he married the actress Nina Oleńska.

 

In 1934, Konarski moved to Lviv (Polish: Lwów) where he established a theatre group. He wrote many poems as well as words to what became numerous popular songs.

 

After Lwów was taken over by the Red Army, Konarski performed as part of a traveling orchestra in numerous cities in the Soviet Union. When Nazi Germany attacked, he was in Moscow. In 1941, he enlisted with the Polish Armed Forces in the East.

 

War service

 

Poems and Songs 1939-1945During World War II, he served with General Władysław Anders' Polish Second Corps in Italy. There, on the eve of the Poles' victorious storming of Monte Cassino, he wrote the unforgettable and moving anthem, Czerwone maki na Monte Cassino text and music (The Red Poppies on Monte Cassino). This song, set to music by Alfred Schuetz on that night, became Konarski's most famous composition, served to maintain his compatriots' spirits in one of Poland's darkest hours, and after the war was banned in Poland under communist rule. The song became an unofficial anthem and many people stood at attention when it was played.

 

Text of Czerwone maki na Monte Cassino (The Red Poppies on Monte Cassino) - Chorus in English and Polish.

 

Red poppies on Monte Cassino, | Czerwone maki na Monte Cassino

Instead of dew, drank Polish blood. | Zamiast rosy piły polską krew...

As the soldier crushed them in falling,| Po tych makach szedł żołnierz i ginął,

For the anger was more potent than death.| Lecz od śmierci silniejszy był gniew!

Years will pass and ages will roll, | Przejdą lata i wieki przeminą,

But traces of bygone days will stay, | Pozostaną ślady dawnych dni!..

And the poppies on Monte Cassino | I tylko maki na Monte Cassino

Will be redder having quaffed Polish blood. |Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi.

 

Exile

He was evacuated to Iran where he headed the Polish Soldier's Theater. He was with the Polish Second Corps until it was transported to Britain and demobilized. In the autumn of 1946, he went to London where he organized and conducted the Ref-Ren Theater. Together with his wife and other exiled Polish actors, the theater traveled around the world providing humor and sentimental songs to war scattered Poles. In the 1950s, and 1960s, he recorded several dozen of these broadcasts for Radio Free Europe, the Polish section of Radio Paris, and the Polish section of the BBC in London.

 

In 1965, Konarski settled permanently in Chicago. He organized Polish cultural activities and had a radio show called Czerwone maki (Red Poppies) for over twenty years that was also broadcast in New York City. He also continued to sing and perform on many stages in England, France, and the U.S.

 

Although he is best known for writing the "Red Poppies on Monte Cassino" song, Konarski was also an author and composer of hundreds of other poems, songs, monologues, skits, musical comedies (including "December" in 1981), as well as special programs to commemorate Polish veterans and national holidays.

 

He added a fourth verse to his Czerwone maki na Monte Cassino song in 1969, on the twenty-fifth anniversary of the battle. It is less known than the original version.

 

His dream was to see an independent Poland. Konarski witnessed when Poland returned to a free nation after undergoing political and structural reforms. He was to visit his homeland, but died in Chicago the day before he was to arrive in Poland.

 

Konarski was always a Pole and patriot, who preached Poland's unbending right to freedom and self determination. For his attitude for the nation's independence and for cultivating Polish culture in exile, he was twice awarded the Order of Polonia Restituta (Knight's Cross and Commander's Cross), first by the President of Poland in exile, and then posthumously.

 

     

Bogdan Żurek, Czerwone maki

 

 

"Czerwone maki na Monte Cassino" należą do skarbca polskiej pieśni patriotyczno - wojskowej. Kompozytorem tego powszechnie znanego hymnu-legendy, granego i śpiewanego przy bardziej i mniej podniosłych uroczystościach, jest zmarły w 1999 roku w Monachium Alfred Schütz. Niewiele brakowało, by urna z prochami zapomnianego twórcy melodii "Czerwonych maków" została złożona w anonimowym grobie.

 

Alfred Longin Schütz (przed wojną pisał się Szyc) urodził się 2 lipca 1910 roku w Tarnopolu. Ojciec, bankowiec, pragnął by syn poszedł w jego ślady. Młodego Alfreda pociągała jednak muzyka. Ku rozpaczy rodziców porzucił studia prawnicze dla Lwowskiego Konserwatorium Muzycznego.

 

Od 1932 roku, na cztery lata związał się z "Wesołą Lwowską Falą" zostając kierownikiem muzycznym tej niezwykle popularnej, coniedzielnej audycji.

Po przeprowadzce do Warszawy współpracował z miejscowymi teatrami oraz kabaretami, aby tuż przed wojną objąć stanowisko szefa muzycznego Teatru Buffo. Będąc świetnym pianistą komponował z niezwykłą łatwością. Jego przeboje śpiewały legendy rewii i filmów: Ordonka, Wera Gran, Eugeniusz Bodo, Mieczysław Fogg.

 

We wrześniu 1939 roku, uciekając przed Niemcami, znalazł się w okupowanym przez armię czerwoną Lwowie. Zbierając wokół siebie uchodzących z centralnej Polski artystów założył Teatr Miniatur, z którym wyruszył na turnee po Kraju Rad. Ta "kolaboracja" pozwoliła mu przetrwać. W stolicy Kirgizji, Frunzem, zapadł na tyfus plamisty cudem unikając śmierci. Koledzy podśmiewali się poźniej, że były to kara niebios za skomponowanie w ekspresowym tempie nowego hymnu dla tej radzieckiej republiki.

 

W tym czasie, na stepach orenburskich, w Buzułuku organizowały się pierwsze oddziały wojska polskiego. Schütz dotarł tam w grudniu 1941 roku otrzymując przydział do wydziału propagandy przy sztabie armii generała Andersa. Wraz ze starymi znajomymi (Wars, Lopek-Krukowski, Tom i inni) tworzył czołówki artystyczne wojska. Kierował też, razem z Henrykiem Warsem, 40-osobową orkiestrą towarzysząc armii na bojowym szlaku od Teheranu do Monte Cassino.

 

Alfred Schütz skomponował ponad 1000 utworów, ale tylko jeden pozostał nieśmiertelny - "Czerwone maki na Monte Cassino".

 

Pieśń powstała w nocy z 17 na 18 maja 1944 roku na kilka godzin przed zdobyciem klasztoru. W pobliskim Campobasso, gdzie artyści występowali dla 23 Kompanii Transportowej, zainspirowany prowadzonymi nie opodal walkami Feliks Konarski (sławny Ref-Ren) napisał tekst i obudził Schütza. Kompozytor zachwycony wersami, uniesiony toczącą się w pobliżu bitwą, zasiadł do pianina.

"Tak się to wszystko ze mną razem zlepiło, że nie wyobrażałem sobie, że tu może powstać inna melodia" - wspominał później Schütz.

 

Rano, 18 maja, żołnierze II Korpusu zatknęli na ruinach klasztoru biało-czerwoną flagę. Tego samego dnia w kwaterze generała Andersa w Campobasso, na akademii dla uczczenia zwycięstwa, czerdziestoosobowa orkiestra Alfreda Schütza wykonała po raz pierwszy "Czerwone maki na Monte Cassino".

 

Po wojnie Alfred Schütz wyjechał wraz z Jerzym Petersburskim ("Tango Milonga", "Ostatnia niedziela") do Brazylii, gdzie pracował w rewiach Sao Paulo i Rio de Janeiro. Tam też ożenił się z Weroniką - Węgierką żydowskiego pochodzenia. Dzieci nie mieli. W 1961 roku powrócił do Europy i osiadł w Monachium. Współpracował z Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa. Ostatnie lata, sam nie będąc zdrowym, opiekował się chorą żoną. Usunął się z życia emigracyjnego, żył skromnie i samotnie.

 

Zmarł 21 października 1999 roku w Monachium. Przerażona wysokimi kosztami pogrzebu 79-letnia wdowa postanowiła złożyć urnę z prochami męża w podziemiach kaplicy, pod anonimową płytą bez nazwiska, tylko z numerem cmentarnego rejestru.

 

Na godny pochówek kompozytora i opłacenie ziemnego grobu pozwoliła zbiórka pieniędzy podjęta przez monachijską Polonię. Dokładnie w 56 rocznicę zdobycia Monte Cassino odsłonięto na grobie Schütza pomnik w kształcie nagrobków tysięcy polskich żołnierzy spoczywających na alianckich cmentarzach.

 

Nad nazwiskiem wyryto pięciolinię z pierwszymi taktami "Czerwonych maków"...

 

Bogdan Żurek, Monachium

 

PS Grób Alfreda Schütza znajduje się w Monachium na Ostfriedhof, przy ulicy St. Martin, kwatera 166-a.

 

Monte Cassino z pierwszej ręki

 

Słynna piosenka "Czerwone Maki na Monte Cassino" powstała w nocy z 17 na 18 maja 1944 w pobliżu Monte Cassino, kiedy toczyły się ostatnie walki o klasztor. Tekst napisał Feliks Konraski (RefRen), członek Teatru Żołnierza Polskiego armii Andersa. Tej nocy też przyjaciel Konarskiego, Alfred Schütz skomponował muzykę. Po zakończeniu wojny Konarski własnym sumptem wydał w Rzymie książkę ze swoimi wierszami napisanymi dla tego Teatru. Relacjonuje w niej atmosferę panującą w 2gim Korpusie jego organizowania w Rosji do końca walk we Włoszech.

Książka przywieziona została do Nowej Zelandii w plecaku jednego z żołnierzy rozrzuconych po całym świecie, który okazał się mniej przyjazny dla Polski, niż powinien..

Musiała mieć wielkie znaczenie, skoro znalazła się tu - wiadomo, w osobistym bagażu powojennym brano jedynie najcenniejsze rzeczy. Egzemplarz jest zaczytany, druk wyraźnie powojenny, jednak w tej postaci postanowiłem ją 'wydać' na swojej stronie internetowej, jako dokument bibliograficzny, i nie tylko bibliograficzny, tamtych czasów. 

Jest też smutna strona sprawy związana z "Czerwonymi makami". Oto fragmenty listów, jakie otrzymałem wkrótce po umieszczeniu w sieci 'Piosenek":

"...w zeszłym roku (1999) umarł w Monachium Alfred Schütz. Prawie całkowicie zapomniany i samotny. W czasie Dni Kultury Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech które się odbyły w Auli Uniwersytetu Monachijskiego odbyła się mała zbiórka pieniężna na jego pogrzeb. To że taka osobowość odeszła od nas prawie zapomniana nie stawia kultury polskiej w dobrym świetle. Dlatego tez dziękuję serdecznie Panu za jego stronę w Internecie.." (podpis)

 "Niewiele brakowało, by prochy zmarłego niedawno kompozytora Alfreda Schütza, autora 'Czerwonych maków na Monte Cassino' zostały pochowane w anonimowym grobie, opatrzonym jedynie numerem rejestracyjnym. Wdowa po twórcy nieoficjalnego drugiego polskiego hymnu narodowego była bowiem zupełnie bez środków. Dopomógł Konsulat Generalny RP w Niemczech oraz zbiórka wśród Polonii."   (MW)

 

 

Widok z Cmentarza Polskiego na opactwo Monte Cassino

Monografia "Czerwonych maków"

hymnu IX LO w Szczecinie

 

  

Ta piosenka od 1944 r. jest drugim hymnem polskim. Powstała w czasie działań wojennych II Korpusu Wojska Polskiego pod Monte Cassino i stała się symbolem walk Polaków na wielu frontach Europy. Mówiono, iż stała się odpowiednikiem legionowego "Rozmarynu". Ma szczególne znaczenie dla tych, którzy towarzyszyli jej narodzinom - żołnierzy II Korpusu.

 

IX LO w Szczecinie od 1982 r. nosi imię Bohaterów Monte Cassino. Przyjaźń z uczestnikami tej bitwy, szacunek dla nich zadecydowały o tym, że ich "carmen patria" stała się także i naszym hymnem.

 

Jak powstała? Kto jest jej autorem?

 

Autorem pieśni jest Feliks Konarski posługujący się w twórczości literackiej pseudonimem REF-REN. Pochodził z kresów. Przez jakiś czas uczęszczał do gimnazjum polskiego w Kijowie. Pewnego dnia udał się pieszo do Warszawy. Tam zdał maturę, zapisał się na uniwersytet ale wkrótce urzekła go scena. Momentem zwrotnym stało się zetknięcie z Konradem Tomem, który ułatwił mu autorski start, wymyślając dla niego pseudonim autorski REF -REN. Jego pierwszym przebojem stała się piosenka "Pięciu chłopców z Albatrosa". Był autorem wielu przebojów i tekstów satyrycznych dla czołowych teatrzyków rewiowych ( m. inn. dla "Qui pro Quo" dla takich gwiazd jak Zula Pogorzelska, Zofia Terne, Lopek Krukowski.). W 1939 r. Konarski znalazł się we Lwowie i tam zorganizował zespół rewiowo - muzyczny, który występował w kinie "Stylowy". Po rozwiązaniu tego zespół zorganizował program rewiowo - muzyczny na zaproszenie lwowskich kolejarzy, z którym odbywał tournee po ZSRR W Moskwie wykonawców zastał wybuch wojny. Potem Konarski znalazł się w II Korpusie i przeszedł z nim cały szlak bojowy. Był szefem artystycznym frontowej Czołówki Teatralnej II Korpusu.

 

Co zadecydowało o powstaniu CZERWONYCH MAKÓW - nastrój czy przypadek?

 

REF - REN czyli Feliks Konarski w wielu publikacjach wspominał okoliczności w jakich narodził się tekst piosenki. Powstały w nocy z 17 na 18 maja 1944 r. w Campobasso - jednym z miejsc postoju Czołówki Teatralnej II Korpusu, której szefem artystycznym był właśnie Feliks Konarski. Oto jak wspomina tamte wydarzenia sam autor:

"Nie mogłem spać. Co chwilę zbliżałem się do okna i patrzyłem na dalekie błyski artyleryjskiego ognia. Oni tam biją się o klasztor. Tam rozwarło się prawdziwe piekło... Położyłem się na łóżku i zamknąłem oczy. Po głowie tłukły się słowa rozkazu gen. Andersa : Nadeszła chwila bitwy... Nadeszła...Jest.. Czuję ją Widzę jak odbija się białym błyskiem w moim oknie Zadanie, które nam przypadło rozsławi na cały świat imię polskiego żołnierza... Długo czekaliśmy na odwet i zemstę nad naszym odwiecznym wrogiem .. Przyszły w pachnącą majową noc. Wiosna mści się za jesień. Idziemy. A przed nami ziejąca ogniem góra klasztorna. Widzę ją . Niedostępna. Szczytem chmur sięgająca .A pod chmurami zwały gruzów. A w gruzach kryjące się wściekłe szczury, których nie sposób wytępić...Szczury w chmurach. Nielogiczne - a przecież prawdziwe. I nagle...Samo przyszło..

 

Czy widzisz te gruzy na szczycie?

Tam wróg twój się kryje jak szczur

Musicie.. Musicie.. Musicie...

Za kark wziąć i strącić go z chmur.

 

I poszli szaleni zażarci

I poszli zabijać i mścić

I poszli jak zawsze uparci

Jak zawsze o honor się bić"

 

Poszli...Ciepła noc majowa na zboczach, niby makiem - ich krwią się zarumienia. Dalsze zwrotki powstawały w wyniku wzrastającej emocji i napięcia wypływającego z przeświadczenia, że rozgrywają się sprawy wielkiej wagi historycznej. Słowa piosenki:

 

Runęli impetem szalonym

I doszli. I udał się szturm

I sztandar swój biało-czerwony

Zatknęli na gruzach wśród chmur

 

wyprzedziły bieg wydarzeń.

 

Pomysł melodii nasunął się Konarskiemu przy pisaniu tekstu. O trzeciej nad ranem zbudził muzyka Alfreda Schutza . Wkrótce przy pianinie zgromadził się cały zespół Czołówki. Tekst napisano na dużym arkuszu papieru i odbyła się pierwsza próba.

" Schutz - wspomina Konarski nadal wygładzał muzykę. Zapalił się. Widocznie wyczuł, że CZERWONE MAKI stają się czymś więcej niż zwykłą piosenką. O dziewiątej wyjechaliśmy w kierunku Cassina. Zbliżając się do wyznaczonego odcinka, ujrzałem po drodze za przydrożnym rowem samotny grób żołnierski. Naprędce sklecony krzyż przewiązany biało-czerwoną taśmą. Pod nim wiązanka maków w łusce od pocisku. Ile nowych krzyży przybyło w ciągu majowej nocy?..." -i tak powstała kolejna zwrotka:

 

Czy widzisz ten rząd białych krzyży?

To Polak z honorem brał ślub.

Idź naprzód. Im dalej...im wyżej -

Tym więcej ich znajdziesz u stóp.

 

Ta ziemia do Polski należy,

Choć Polska daleko jest stąd,

Bo wolność krzyżami się mierzy

Historia ten jeden ma błąd.

 

Czerwone maki, które zakwitły tej nocy stały się jeszcze jednym symbolem bohaterstwa i ofiary - i hołdem ludzi żywych dla tych, "którzy przez miłość wolności polegli dla wolności ludzi...! ( gen. Anders)"

 

Pierwsze wydani nutowe CZERWONYCH MAKÓW ukazało się nakładem sekcji kultury i prasy II Korpusu jeszcze we Włoszech. Tego samego roku - w sierpniu - piosenkę opublikował nowojorski polski dziennik. Pierwsze wydania w Polsce ukazały się wkrótce po wojnie. Anonimowo... Ale już wcześniej piosenka śpiewana była przez Polaków w kraju, zawsze na stojąco. Po latach ukazała się w prasie następująca wzmianka:

 

"Najpopularniejszą piosenką śpiewaną po podwórzach i ulicach są CZERWONE MAKI SPOD MONTE CASSINO. Śpiewacy wiedzą, że ta piosenka zbi era największe oklaski"

 

Po wojnie Konarski stał się bardem emigracji i krzepił rodaków pieśnią i słowem ze scen Wielkiej Brytanii, Francji i Stanów Zjednoczonych. Był autorem ballad, piosenek, monologów, skeczy, komediopisarzem, kompozytorem, aktorem. Jednak największą popularność przyniosło mu autorstwo CZERWONYCH MAKÓW. Z wielkim sentymentem odnosił się do swojej przeszłości, między innymi przechowywał z pietyzmem niektóre jej materialne atrybuty, jak np. wojskową koszulę khaki z polskimi i amerykańskimi odznaczeniami wojskowymi, która "wąchała kurz i proch" batalii o Monte Cassino i od tamtych dni nie była prana...

 

Osiadł na stałe w Chicago. Był człowiekiem pogodnym, skorym do żartów, bezpośrednim i serdecznym. Ujawniał ogromną tęsknotę za krajem. Marzył o przyjeździe do Polski, ale jak sam stwierdzał : "nastąpi to wtedy, gdy Polska odzyska niepodległość, chociaż bardzo wątpię, czy nastąpi to za mojego życia...". Nie zdążył zrealizować wymarzonej podróży... Zmarł 12 września 1991 r. w szpitalu chicagowskim.

 

Tekst opracowany w oparciu o zbiory dokumentów

IX LO w Szczecinie i książki Jana Wojewódki

pt. "Ja, Janko Ryzykant" wyd. KAW w Poznaniu

przez Stanisławę Żychlińską

     

Red Poppies on Monte Cassino

 

Monte Cassino in Italy is famous not only as a beautiful mountain with an old monastery on the top. The monastery is famous as a cradle of Benedictine Order and one of the pillars of Christianity - built about 529 A.D. Monte Cassino hill is also a strategic place, situated about eighty miles south of Rome.

 

During World War II, a famous battle, actually a costly series of battles took place at Monte Cassino (also known as a Battle for Rome). It was fought by the allied forces with an intention of breaking through the German defense line and seizing Rome. In the decisive and final part of the battle Polish soldiers took action (May 11-May 19, 1944) - about forty thousands of Polish soldiers from 2nd Polish Corps, under a command of a famous general Anders. Polish attack contributed to a final victory greatly, Poles were also the first who were able to reach the top of the hill and put Polish flag there.

 

The fight was heavy, about a thousand of Polish soldiers died, also many thousands of soliers from the other alied forces died. Poles have been buried on a cemetery on the slope of Monte Cassino mountain. Look here - to see photographs of Monte Cassino and a Polish military cemetery.

 

Check more links about the Monte Cassino battle at Battle of Monte Cassino Website or at BBC history website World War Two: The Battle of Monte Cassino.

 

Since the mountain was full of beautiful red poppies when the battle took place, in May 1944, a song entitled - Red Poppies on Monte Cassino was written almost immediately afterwards. It was finished in a couple of hours after a victory and performed the next day after the battle to the Polish troops - and became known almost immediately!

Music was written by Alfred Schutz (1910-1999) and words by Feliks Konarski (1907-1991). The song commemorates the heroism of Polish soldiers and links them to poppies - which, according to the song, were nourished by Polish blood thus they are so red.

 

Below is a fragment (translated into English):

 

Red poppies on Monte Cassino

Instead of dew, drank Polish blood.

As the soldier crushed them in falling,

For the anger was more potent than death.

Years will pass and ages will roll,

But traces of bygone days will stay,

And the poppies on Monte Cassino

Will be redder having quaffed Polish blood.

 

 

   Odremontowane Opactwo Monte Cassino

Wspomnienia

 

... Wkrótce po wojnie, któregoś popołudnia po wyjściu z podstawówki pałętałem się po rynku małego miasteczka w północnej Polsce. Usłyszałem nagle 'zakazaną melodię', którą ludzie sobie cichcem nucili, chyba zasłyszaną z BBC.   To były 'Czerwone maki', nieskładnie grane za ustnych organkach przez inwalidę, Nie miał obu nóg, poruszał się na drewnianej palecie zaopatrzonej w małe, metalowe kółka, których walało się pełno. Rosjanie akurat demontowali linie kolejowe i nie bardzo wiedzieli co można zrobić z kółkami prowadzącymi druty sterujące zwrotnicami i sygnałami kolejowymi.

Inwalida odgrywał kilka zwrotek, odkładał organki na paletę i pracowicie przesuwał się rękoma kilkanaście metrów na nowe stanowisko, gdzie zaczynał od nowa. Dostawał grosiwo, ale ludzie podchodzili jakby chyłkiem, nieśmiało i niepewnie, najczęściej wysyłali dzieci... Bezpieka i PPR mieściło się obok. Następnego dnia inwalidy nie było. Powiadano, że chłopi znaleźli go daleko za miastem, na podmokłej łące, kilkadziesiąt metrów od szosy, jak daremnie wojował z błotem na swoim wózku. Gdyby go z błota nie wywlekli, nie wydostałby się stamtąd na tych kilkucentymetrowych kółeczkach. Co potem się stało, nie wiadomo.

 

 

                                Klasztor Monte Cassino po bitwie

         

 

Copyright @ 2006 Lech A. Hałko

Toronto, Ontario, Canada

Email:  lech.halko@sympatico.ca

http://kotwica-herbem-wybranym.artspolonia.com

track web visits